Archiwum

BAL

 



Niech żyje bal...
                                                


    W szkolnej rzeczywistości często narzekamy na młodzież i jej niezrozumiałe dla dorosłych obyczaje. Jednak 3 czerwca 2009 r. przyszli absolwenci naszego gimnazjum zaprezentowali swą dojrzałość podczas Balu Gimnazjalnego. Bal przygotowali na ich prośbę rodzice. Miejsce-  restauracja Stylowa. O 17.00 tłum młodych, elegancko ubranych i zachowujących się ludzi pełen zapału do dobrej zabawy wstępował  w gościnne progi. Sami gimnazjaliści podziwiali swój odświętny wygląd. To przecież pierwsze  "wielkie wyjście"! Równie odświętnie udekorowane zostały stoły. Po krótkiej wymianie wrażeń nastał czas otwarcia balu. Wszyscy uczestnicy zgromadzili się w sali tanecznej, gdzie P. Bednarek w imieniu rodziców powitał młodzież i nauczycieli. W podziękowaniu za ich trud przewodniczący klas wręczyli im bukiety róż. Pani Dyrektor  życzyła trzecioklasistom  niezapomnianej zabawy, szalonych tańców i zabawnych rozmów. Przypomniała też, że miejsce i okoliczności zobowiązują do przestrzegania
zasad savior-vivru.

Po posiłku młodzi i ci odrobinę starsi uczestnicy balu zapełnili parkiet . Rozpoczęły się tańce w najrozmaitszych rytmach  i choć techniki tańca były różne, wszyscy bawili się doskonale. Niektórzy, jak np. Rafał Bogucki zapowiedzieli, że "obtańczą" wszystkie koleżanki z klasy i nie tylko. Że zamiar się udał, świadczył fakt, że Rafała wybrano Królem Balu. Królową zaś została pełna wdzięku uczennica klasy III d Ola Buśkiewicz. Chwilę wytchnienia zapewniły konkursy. Pierwszy polegał na rozebraniu się ze wskazanych części odzieży, a następnie, jak najszybszym ich odnalezieniu i stuprocentowo eleganckim ich przyodzianiu. Ci , którzy opanowali sztukę szybkiego wiązania sznurowadeł i krawatów mieli największe szanse na zwycięstwo. Równie wiele kłopotów przysporzyły krawaty dziewczynom. W konkursie ich wiązania bardziej
liczyła się fantazja i brawura, niż klasyczne umiejętności.

Godziny mijały, a nogi obute w szpileczki coraz bardziej bolały. Przyszedł i czas na tańce na bosaka. Najdzielniejsze gimnazjalistki wytrzymały  w eleganckich pantofelkach do ostatniego tańca. Buty stanowiły pewne ograniczenie w kolejnym konkursie- tańca na gazecie. Wszyscy i uczestnicy konkursu i publiczność zaśmiewali się do łez. Wielkość gazety wciąż się zmniejszała, wymagało to dostosowania techniki tańca tak, aby para zmieściła się na niewielkim jej skrawku. Niektóre pary musiały tańczący na jednej nodze, a inni rozwiązywali problem unosząc
swoje partnerki w  powietrzu. Liczył się pomysł i dobra zabawa.

Wszystko, co dobre kończy się za szybko. Jak w  "Kopciuszku", wybiła godzina dwunasta - ostatni taniec do piosenki "To już jest koniec" i roztańczone towarzystwo trafiało pod opiekę rodziców uwożących księżniczki i ich towarzyszy do domu. Wątpimy, aby po tylu wrażeniach łatwo było komukolwiek zasnąć. Ale  końcu Bal miał stać się najpiękniejszym przeżyciem Trzecioklasistów. Sądzimy, że tej uroczystości nie zapomną oni przez cale życie i będzie ona przypominać im tylko milę chwile spędzone w gimnazjum.


Dziękujemy wszystkim uczestnikom Balu Gimnazjalnego za wspaniałą zabawę i przestrzeganie zasad kulturalnego spędzania czasu.


Dziękujemy wszystkim Rodzicom, którzy poświęcili swój czas i energię na przygotowanie tej uroczystości.





.      
.      

Uroczyste otwarcie Balu Gimnazjalnego
.


.
.


  

Chłopcy mobilizują siły przed pierwszym konkursem.

.




Stresujący moment- rozbieramy się...


 

                Zdjąć krawat- łatwizna, ale jego włożenie po raz drugi to już sztuka...

.


.
Chwila kontemplacji ...

.

          
.

.

    

.

.

                    

Insygnia władzy królewskiej w rękach Króla i Królowej Balu
Rafał Bogucki  i Ola Buśkiewicz

     

.

.

     

.

To już szósta godzina balu - dziewczyny odstawiły buty do kąta

.

.

.

 

.

Rywalizacja w konkursie wiązania krawatów wymagała od dziewcząt zacięcia artystycznego.

.

          

.

.

.

  

A oto laureaci...

  

.

.

  

.

W tanecznym zapale chwila czasu na pamiątkową fotografię.

.

   

.

Panowie pochłonięci "męskimi" sprawami.

.

 

.

III a szykuje się do kolejnego konkursu...

.

   

.

Wdzięk, elegancja i śmiech- skrawek gazety ma swoje wymagania.